wtorek, 10 lipca 2012

A takie tam ;3

W sumie , przyszłysmy się z Lucy pochwalić koszulką uszytą przezemnie. ;3
Jestem mega dumna . I warto było szyć o wpół do siódmej rano :PP Szyłam ją godzinę ....
Ale czego można się spodziewać po szyciu ręcznym? Maszyną to szybciej.. ale... po pierwsze : Robic hałas o 6 ..? Opieprz bym chyba miała...:P Po 2. Nie mam maszyny , bo mamy coś zepsuta jest , a babci za ciężka , by ją ciągle wnosic. Choc planujemy z mamą pożyczenie od babci maszyny do szycia ;3 Wtedy duuuużo ubranek by powstało. 
No i , oczywiscie na sprzedaż też. Bowiem , zaczęłam zbierac wkonu na swoją wymarzoną Dal...
Powiem Wam , bo co będe ukrywac >3 Dal Madoka Kaname ^.^ Jest sliczna , i jest moją ulubioną postacią z anime "Puella Magi Madoka Magica". Ogólnie ciesze się , że mama jest po mojej stronie ( tata coś tam mruczy pod nosem jak słyszy o lalce za 500 zł :P) i mówi , że może mnie wesprzeć finansowo troche... Ba , już kombinujemy , jak i kiedy odłożyc kase :P Jeszcze długa droga przedemną , bo 60 zł dopiero mam , ale w planach mam sprzedaż jakichś ciuszków , które ewentualnie wystawie na allegro z konta brata :3 .



Uff , się rozpisałam! Ale czasem warto się wygadac. Czuje że jakoś lżej mi ^^ 
Ten kto to przeczytał , ma złoty medal :d ( lub srebrny , za połowe tekstu x3)

Pa! I do zobaczenia ! :)


EDIT: Wale edita , bo nie napisalam tutaj tego , co trapi mnie od dawna :| Otóż , myślę nad sprzedażą Mojej Frankie (u mnie -Yomi) .... I to bardzo intensywnie :/ Jakoś do Lucy się przywiązałam , niby do jakiejs zwykłej lalki , ale czuje że jej bym nie sprzedała...A Yomi? Z Yomi jest inaczej... Jest mi całkiem obojętna... Dobrze by było , gdyby nawet jej nie było... Ale trochę żal mi jej sprzedawac... Choc , dzięki niej , miałabym więcej kasy...Co o tym myślicie ? :<

3 komentarze:

  1. Przeczytałam, poproszę swój medal xD
    A tak an serio to trzymam kciuki za te szycie, sprzedawanie i ogólnie zbieranie pieniędzy ;3 Madoka Kaname jest na prawdę śliczna ;3
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz co, myślę lepiej sprzedać, niżeby (jest takie słowo? xD) się kurzyła, a kasy będzie więcej :)
    Skoro przywiązana do niej nie jesteś, to sprzedaj

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja miałam się w te wakacje uczyć na maszynie szyć ale mamy coś w stylu remontu i za bardzo moja babcia nie ma jak, jeszcze taką starą maszyną, krawiecką :( A ogółem zazdroszczę ci twoich układów z rodziną....U nas ciągle krzyki i kłótnie..a jakie komplikacje...no a twoja mama przynajmniej ma czas! Jak ja ci zazdroszczę :3

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest przeczytany przez moją osobę i bardzo motywuje do działania! ♥