piątek, 21 lipca 2017

I'll run away with your footsteps

Witajcie kochani!
   Dawno mnie tu nie było, ale nie oszukujmy się, nie jest to nowość :D Ostatnie miesiące były wypełnione stresem związanym ze szkołą, więc niestety 'lalkowanie' zaniedbałam. Ale! Teraz są wakacje! Wczoraj postanowiłam wziąć się w garść i trochę odświeżyć Marie co należało jej się i bardzo tego potrzebowała. Dlatego m.in została na nowo wypchana pianką, bo ostatnio przeokropnie się chwiała i biła pokłony, co zniechęcało do fotografowania. Wyprostowałam też jej wiga, który również irytował mnie - w niedalekiej przyszłości pewnie i tak kupię nowego, ale na razie efekty po wrzątku są satysfakcjonujące ^^ Po tym drobnym SPA zabrałam Marie na sesję. Z której jestem zadowolona, wreszcie! Niestety przeżywałam przez ostatni okres czasu pewien kryzys twórczy, który uniemożliwiał mi tworzenie czegokolwiek i nie dotyczyło to tylko fotografii, chociaż jej w głównym stopniu. Ale żeby Was już nie zanudzać, drodzy czytelnicy, zapraszam do oglądania moich wypocin i mam nadzieję, że Wam również się spodobają!









Do zobaczenia niebawem, chociaż nie chciałabym Wam obiecać, że już nie opuszczę tego bloga na dłużej!

4 komentarze:

  1. Twoje zdjęcia są i zawsze były świetne! Nie przejmuj się brakiem weny, można się zainspirować wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet jak na taki brak weny to zdjęcia wyszły fantastycznie :D Mają fajny, letni klimat ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest przeczytany przez moją osobę i bardzo motywuje do działania! ♥